Przyjąłem zakład…
…z koleżanką Turi z LegiaLive, że Legia sprzeda więcej, niż 5 tysięcy karnetów do początku sezonu. Cokolwiek bym sądził o Miklasie i reszcie działaczy, takie ruchy jak ostatnie 4 transfery każą mi wierzyć w to, że to jednak będzie popularny letni zakup w Warszawie. W sumie, kiedy mieliśmy ostatnio takie zakupy? Jeszcze jeden człowiek do ataku i zacznę wierzyć, że jeśli Skorża nie wygra mistrzostwa, to w wygraniu ligi przez Wisłę faktycznie pomagał mu Fryzjer Junior…
A zresztą. Mam średnie doświadczenie w handlu, ale prawa przedsprzedaży są chyba zawsze takie same: najpierw na początku wzrost, potem łagodne opadanie, i szczyt na dwa-trzy tygodnie przed premierą produktu. Co miałoby być innego w piłce nożnej?
Reaktywuję się, na marginesie. Prawie równo 2 lata po tym, jak zacząłem pisać ![]()
Komentarze (9)

