Iwański - z nim walczymy o tytuł
Uff! Pisałem kilka dni temu o tym, że gdyby Legia kupiła Iwańskiego, byłaby to najlepsza decyzja, jaką można było podjąć. I że przyda nam się bardziej, niż Roger. I że Trzeciak może zmyć z siebie aurę człowieka, który nie umie nic załatwić. A więc - załatwił i jeden z dwóch czy trzech najlepszych środkowych pomocników Ekstraklasy w przyszłym sezonie…
Doprowadzi nas do mistrzostwa. Albo przynajmniej do walki o tytuł łeb w łeb.
Dawno nie byłem czegoś tak pewien. Iwański bowiem:
- Wie, jak wygrywać, bo był mistrzem z Zagłębiem
- Nie jest ryzykownym transferem, bo ma już 27 lat i gra na wysokim poziomie od lat
- Wciąż ma wiele do udowodnienia, szczególnie trenerowi kadry i dziennikarzom, którzy mówią, że nie jest w stanie grać w ważnych meczach
- Za moment usłyszy ostatni gwizdek na wyjazd za granicę
- Nigdy nie grał w wielkim klubie i wielkim mieście
Idealna kombinacja. To nie jest Burkhardt, którego w momencie kupna nie wiadomo, na co stać. To nie jest Giza, o którym wiadomo, że nie umie strzelać goli. To człowiek, który regularnie, od lat, jest w czołówce klasyfikacji kanadyjskiej tej ligi! Gwiazda!
Droga dla Rogera wolna. Za 1/5 lub 1/6 jego ceny kupiliśmy pomocnika, który do naszej drużyny wniesie więcej, bo umie lepiej wykonywać wolne, strzela regularnie z dystansu i zalicza dużo więcej asyst. Nie boi się też walki fizycznej.
Teraz tylko chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej o naszym nowym hiszpańskim napastniku. Jeśli mielibyśmy drugiego takiego, jak Chiniyama, walka o tytuł będzie w tym roku o wiele bardziej wyrównana, choć potrzebujemy wciąż wzmocnienia w obronie. Ale przyszłość i tak jest zielona.
Na marginesie - prezes Zagłębia chyba się trochę za mocno podniecił, bo transfer Iwańskiego do Legii NA PEWNO nie jest najwyższym w historii polskiej piłki klubowej w transakcjach wewnątrz ligi. Te 650 tysięcy euro, jakie na niego wydali to trochę ponad 2 miliony 179 tysięcy złotych.
Bogusław Cupiał śmieje się w najlepsze. Za Żurawskiego płacił Lechowi 4 miliony złotych, za Kosowskiego Górnikowi 2,4 miliona. Legia kupowała Śrutwę za 2,5 miliona (choć potem odzyskała część tej kasy). A ITI przecież i za Burkhardta płaciło PLN-ów więcej, bo wliczało sie w to wypożyczenie.
Tak czy owak - transfer świetny. Czekamy na więcej.
1 Komentarz