Archiwum dla styczeń 16th, 2009

Młodemu Koseckiemu w Legii i tak będzie ciężko. Nie róbmy mu jeszcze ciężej

Błogosławieni ci, którzy nie spodziewają się niczego, albowiem nigdy nie będą rozczarowani.

Przeczytałem przed chwilą informację o tym, że młody Jakub Kosecki podpisał kontrakt z Legią i pomyślałem sobie, że będzie miał tu mniej więcej jak brat Leszka Pisza na początku lat dziewięćdziesiątych. Albo - lepsze porównanie - jak syn Michaela Jordana. Poziom w miarę, w miarę, ale ciężar nazwiska przytłacza zbyt mocno, żeby ktoś brał ich na serio. A przynajmniej jeśli nie będą geniuszami, ale mały Kosa (mała Kosa? :) ma już 18 lat i jeśli byłby wielkim talentem, pewnie już by grał w seniorach z Rybusem i Borysiukiem.

Oczywiście życzę mu jak najlepiej i zgadzam się z kolegą, że wychowanie musiał odebrać najlepsze. Ale najlepiej by było, żeby przez najbliższe dwa lata Fakt, Przegląd Sportowy i Maciej Weber trzymali się od niego z dala. Małolat i tak ma wystarczająco ciężko, żeby jeszcze czytać o sobie w sieci i w gazetach.

Ups, nie pomogłem mu więc tym wpisem.


Polecamy



Wyszukaj w blogu

RSS


styczeń 2009
P W Ś C P S N
« grudnia   lutego »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031