Już wiem, dlaczego Trzeciak nie może dograć przyjazdu Chikwaikwai na zgrupowanie Legii!
Od kilkunastu dni prasa pisze o napastniku z Zimbabwe, Evansie Chikwaikwai, który ma wzmocnić Legię wiosną. Chłopak nie może jednak przylecieć na zgrupowanie, bo nie są załatwione jakieś formalności i nie dostał zaproszenia. Prezes jego klubu grzmi nawet w Super Expressie: “Nikt nas nie informuje, co się dzieje. To bardzo nieprofesjonalne podejście”!
A ja wiem, co się dzieje. List z Zimbabwe zaczynał się od Dear Mr. Trzeciak, pochodził z Afryki i była w nim mowa o wysokiej kwocie w euro lub dolarach. Thunderbird naszego dyrektora ewidentnie zakwalifikował go więc jako SPAM.
Panie Mirku, pan sprawdzi Kosz w programie pocztowym! ![]()
Komentarze (3)