Czy Descarga już nigdy nie zagra w Legii?
Przez cały styczeń i część lutego słuchaliśmy i czytaliśmy, jak to Inaki Descarga dochodzi do formy i stanowi zagrożenie dla Kuby Rzeźniczaka. Miał być w świetnej formie, występował w sparringach, Urban miał “potężny ból głowy”.
W piewszych dwóch meczach ligowych nawet nie powąchał piłki, na trzeci nie jedzie nawet z drużyną. Trener Legii mówi tak:
“Nie doszukujmy się w tej decyzji sensacji na siłę. We wtorek gramy przecież mecz Pucharu Polski i będzie kolejna okazja do występu”.
Że co? Czy on tu przyszedł grać w Pucharze Polski i Śmietnika? To jest sensacja, trenerze. Bo oznacza, że już nie 2/3 hiszpańskiego zaciągu Mirosława Trzeciaka, ale 100% jego letnich transferów z zagranicy okazało się beznadziejnymi. Można było powiedzieć: “Kuba Rzeźniczak jest tak świetny, że Inaki nie ma szans na występy”. Ale nie “w Pucharze Polski będzie szansa występu”…
Mnie to przynajmniej przygnębia.
PS. Post Scriptum będzie tym razem tylko dla _bardzo_ kumatych. Podobno słonko wychodzi nie tylko meteorologicznie.


Wiktorku drogi, faktem jest, że w hiszpańskich sparingach Inaki “Bakteria” Descarga wyglądał naprawdę dobrze. Tzn. dobrze biorąc pod uwagę poziom prezentowany przez Kubę Rz. Na mój nos sprawa jest prosta. Urban mając dwóch równorzędnych graczy stawia na młodszego, zwłaszcza, że zdaje sobie sprawę, że przyszłość Inakiego Descargi jest mocno niejasna i może on wkrótce funkcjonować jako Inaki D.
Ciekawostką jest fakt, że typ zagrał masę meczów w I i II lidze w Hiszpanii, a dośrodkowanie ma jeszcze gorsze niż Rzeźnik. Ewenement jakiś czy co?
[WORDPRESS HASHCASH] The poster sent us ‘0 which is not a hashcash value.
Odnsząc się do wypowiedzi Qbasa - dodam jeszcze, że w sytuacji kiedy reprezentują podobny poziom trener wręcz powinien stawiać na młodego Polaka a nie starwego Hiszpana. Na całym świecie obcokrajowiec powinien być dużo lepszy od tubylca, żeby zająć jego miejsce.
Zasadne oczywiście jest pytanie, po jaki penis męski ściąga się graczy, którzy reprezentują poziom niższy niż zawodnicy znajdujący się już w kadrze zespołu. I jeszcze płaci im gigantyczne pieniądze. Ale to pytanie do Mirusia.
A je jeszcze celem uzupełnienia dodam, że rozgrywki PP są w tym sezonie bardzo ważne. Zdobycie tego trofeum w kontekście europejskich pucharów jest nawet bardziej cenne niż np. wicemistrzostwo, bo zaczyna się walkę o (chyba) 2 tygodnie później.