Legia taka słaba, czy Górnik taki dobry?

Odpowiedź chyba wszyscy znamy, prawda?

To, że do wyjebania (sorry za przelkleństwa, zremisowaliśmy z ostatnią drużyną tej ligi) jest Mirosław Trzeciak, to fakt znany od miesięcy. Jeśli kompletnie bez formy jest Chinyama i nie ma kogo za niego wprowadzić, też wiadomo, na kim wieszać psy. Przypominam mój wpis sprzed miesiąca: tak powinna wyglądać jutrzejsza rozmowa Mariusza Waltera ze swoim dyrektorem sportowym. Mój kot wykonywałby tę pracę lepiej.

Z drugiej strony, Urban też nie jest bez winy. Iwański jako defensywny pomocnik, nawet w rotacji, to pomysł kompletnie bezmyślny. Ustawienie go obok Gizy oznacza, że Legia przegrywa wszystkie górne piłki (Rybus też nie pomoże; choć z drugiej strony, on zagrał w sumie całkiem poważnie), a jego przydatność w ataku jest marginalna. Gizma, zresztą, też. Choć to nie nowość.

Tydzień temu pisałem o tym, co robić w łikend, kiedy Legia w piątek przegrywa lub zawodzi. Czekam na sugestie. Jakieś rady? 

PS. Współczuję tym, którzy będą grali z Górnikiem w następnych kolejkach. Chyba zaskoczyli. Szczota wycinałbym już w pierwszej minucie.

futbolowe.info - zawsze najbardziej aktualne informacje z polskiej ekstraklasy i lig europejskich w jednym miejscu! »



Jest już 19 komentarzy

  1. Qbas @ 20 marca 2009
     

    Przyjdź na kosza, Legia tym razem przegra ;)

  2. Maciek @ 20 marca 2009
     

    Mucha, Choto i Radovic zagrali dobry mecz.Niezły występ Kiełbowicza i Rybusa.Środek pola beznadziejny, Astiz zagrał jeden z najsłabszych meczów w barwach Legii.Mam wrażenie, że Chinyama po prostu nam przeszkadza.Gdy rozgrywana była piłka na 20-30 metrze, modliłem się, żeby tylko nie została dograna do Chinyamy, bo to była pewna strata (Mirek dzięki).
    Sztab szkoleniowy Legii jest z dupy.To, że Trzeciak i Machowski zupełnie się nie nadają było wiadome, plaga kontuzji związanych z mięśniami naszych kopaczy to chyba zasługa Ryśka Szula.
    TO NASZA WINA< HEJ URBAN TO NASZA WINA!

  3. zielony @ 21 marca 2009
     

    “Legia taka słaba, czy Górnik taki dobry?”
    Zdecydowanie Legia tak słaba.

  4. baryła @ 21 marca 2009
     

    Co robić? Przyzwyczaić się…

  5. Agafon @ 21 marca 2009
     

    Ogórnik miał dużego farta, bo nie wiem, czy oddał choćby 1 strzał na bramkę Legii. L-ka była zespołem lepszym, ale nie miał kto strzelić

  6. misiek(L) @ 21 marca 2009
     

    Co robic?Zajac sie czyms innym choc wiem ze to strasznie trudne nie myslec jak sie kibicuje z calego serca…

  7. ajwej @ 21 marca 2009
     

    a chlopaki bawili sie w piatek do 4 na miescie, mieli w koncu co swietowac. a ze trening na 9 no coz jakos sie pojdzie…

  8. Bloger z Krytej @ 21 marca 2009
     

    Drugie miejsce w lidze, remis z drużyną która w tym sezonie napsuje jeszcze krwi innym, a niedługo będzie pewnie biła się o puchary (w meczu, który tylko przez indolencję strzelecką napastników nie skończył się spokojną wygraną).

    A wśród kibiców? (jeśli można nazwać kibicami ludzi, którzy jeszcze w pierwszej połowie zaczynają “motywować” piłkarzy, a chwilę później domagać się, żeby trener wypierdalał do Zabrza…). Histeria!

  9. ahmed @ 21 marca 2009
     

    Górnik taki dobry!

  10. Wiktor @ 21 marca 2009
     

    @BzK: Tak, też myślę, że Górnik coraz lepszy, ale… on jest “coraz lepszy” w strefie spadkowej-środkowej, a nie “pucharowo-podiumowej.

    O kibicach się nie wypowiadam, zacznę chodzić dopiero w przyszłym sezonie z żoną, bo zaraziłem ją kibicowaniem tak skutecznie, że też chce chodzić na mecze, ale nie moglibyśmy teraz siedzieć razem ;).

    @Misiek: mi pomogło 6 godzin z rzędu przy Playstation. Zawsze w takich chwilach biorę jakąś grę z dobrym multiplayerem, w którym jestem dobry i gram, dopóki kogoś absolutnie nie pojadę. Tym razem przez 5 i pół godziny trafiałem na takich, którzy jechali ze mną… ;)

    @Agafon: właśnie W TYM problem. Że nie miał kto strzelić, więc Trzeciak jest do wywalenia.

    @Maciek: na ilość strat piłki na własnej połowie zwracam uwagę już od wielu, wielu miesięcy… :/

  11. Bloger z Krytej @ 22 marca 2009
     

    Miejsce Górnika w tabeli ma mniej więcej tyle wspólnego z jego obecną formą, co chodzenie na Łazienkowską by kibicować Legii.

    To, co dzieje się teraz wśród kibiców Legii to jest zbiorowa histeria ludzi na skraju załamania nerwowego. Załamanych tym, że chcą ale nie mogą dopingować własnej drużyny. Bo “nie wypada”.

  12. Senator @ 22 marca 2009
     

    “To, co dzieje się teraz wśród kibiców Legii to jest zbiorowa histeria ludzi na skraju załamania nerwowego. Załamanych tym, że chcą ale nie mogą dopingować własnej drużyny. Bo “nie wypada”. ”

    Bardzo dobra interpretacja wielce czcigodnego BzK . Sadomasochizm kibiców Legii to coś niespotykanego na skalę światową. Wzorcowa reakcja stadna.
    Ja się też jej poddałem ( w ocenie gry nie zachowaniu). Po meczu otrzymałem trzy sms-y od “telewizyjnych ” w każdym było napisane . Nie grali żle itp.

  13. Wiktor @ 23 marca 2009
     

    Hm… Wiem, ale wciąż: to przepaść. W Górniku tylko Przybylski jest lepszy na swojej pozycji, niż jego odpowiednik z Legii. No i Szczot jest lepszy niż Chinyama.

    Co do kibicowania: napisałem niedawno PS dla kumatych. Chodzą słuchy, że niedługo będzie wiosna.

  14. Garm @ 23 marca 2009
     

    W histerię wpadli raczej piłkarze. Roger bredzi dziś coś o tym, że lepiej by było zburzyć ostatnią trybunę. Nikt mu nie wytłumaczył, że to zabytek?

    Panowie szlachta zapomnieli, kto tu dla kogo jest. Klub i jego pracownicy są DLA kibiców, nie odwrotnie.

  15. Wiktor @ 23 marca 2009
     

    Gdzie Roger tak mowi? Dasz linka? Jakos AS Monaco nie przeszkadzal nigdy brak kibicow do odnoszenia sukcesow.

  16. Bloger z Krytej @ 23 marca 2009
     

    Ja bym chciał zobaczyć jak Roger to mówi, bo znając poziom dziennikarstwa w “Polsce”, to mogli sobie to ot tak napisać, żeby cytowania wzrosły.

  17.  

    [...] kibice, konflikt, Legia Warszawa, Roger Guerreiro Dodaj wpis do serwisu:   Garm zwrócił w komentarzach do ostatniego postu uwagę na to, że Roger powiedział dla “Polska The Times” wyjątkową głupotę: [...]

  18. kotek mamrotek @ 23 marca 2009
     

    A ja uważam, że z wiosennych wyników (oraz stylu) powinniśmy być zadowoleni.

    Cenny remis na wyjeździe z rewelacyjnie grającym na wiosnę Dyskopolo.

    Wysoka wygrana z Odrą, która w tym sezonie napsuje jeszcze krwi innym. A przypominam, że z Odrą zawsze nam się ciężko grało.

    Minimalna porażka po niezłym meczu z drużyną która w tym sezonie napsuje jeszcze krwi innym, a w przyszłym sezone pewnie będzie się biła o puchary (via PP).

    Po ciężkim meczu udowodniliśmy bardzo groźnej drużynie z Sanoka, która drużyna zasługuje na grę w Ekstraklasie (a i dwumecz 2006-2009 udało się wygrać dzięki bramce w ostatniej minucie).

    No i cenny remis, po bardzo dobrym meczu, z czternastokrotnym mistrzem polski (który w tym sezonie napsuje jeszcze krwi innym, a niedługo będzie pewnie bił się o puchary; niedługo - czyli wtedy gdy Legia będzie walczyła o LM)

    Łączny bilans na wiosnę jest znakomity - straciliśmy do Kuchenkorza tylko 3 punktu, Wisła odrobiła do nas tylko 3 punkty.
    A przecież to mogło być 8 zamiast 3.

  19. Wiktor @ 23 marca 2009
     

    Zapomniałeś dodać, że Astiz w pojedynkę wyłączył z gry Tomasza Zahorskiego, który napsuje w tym sezonie… ;)

Odpowiedź

Powered by WP Hashcash


Polecamy



Wyszukaj w blogu

RSS


marzec 2009
P W Ś C P S N
« lutego   kwietnia »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031