Korzym - ciągle muszę…
…się szczypać. Dlaczego? Bo co rundę albo sezon, kiedy Legia wypożycza Macieja Korzyma do kolejnych klubów, coś mi mówi: eee, będą go tak wypożyczali co sezon i co sezon, aż w końcu nigdy się do Legii nie przebije i puszczą go gdzieś za darmo.
Potem patrzę w statystyki i mowię sobie: więcej luzu, on ma 21 lat, po tym sezonie (oby) stuknie mu 100 meczów w lidze, goście w jego wieku są testowani do zespołu Młodej Legii.
Ale czy Legia na pewno wie, co z tym fantem zrobić? Skoro nie jest na nią za słaby Paluchowski (żeby było jasne: mam wielkie oczekiwania do niego!) i trzyma się go w pierwszym składzie, a Korzym jeździ po Polsce, to znaczy to, że:
a) Korzym jest lepszy od Paluchowskiego, więc chcą mu dać 20+ meczów w pierwszym składzie GKS-u (jeśli, oczywiście, mu się to uda), żeby nie hamować rozwoju
b) Korzym jest słabszy od Paluchowskiego, więc nie chcą za niego płacić.
Rozwiązania zagadki - nie znam. Jakieś sugestie?
Komentarze (9)
