Wpisy z kategorii *reklamy*

Pierwszy pokerowy turniej kibiców - szczegóły :)

Idea, która zakiełkowała w komentarzach do mojego wpisu o Pomniku Widelca rozwinęła się dość szybko i w niedzielę o 20 zagramy pierwszy turniej pokera (Texas Hold’em) dla fanów piłki nożnej :) Premierowa edycja ma sprawdzić zainteresowanie. Jeśli będzie wysokie, to zobaczymy, czy można zrobić to cyklicznie dla Legionistów. Jeśli nie - i tak będzie ciekawie sprawdzić się, jaki klub ma najlepszych graczy… ;)

Szczegóły techniczne:

Platforma: Party Poker.

Czas: Niedziela, godzina 20.

Jak zagrać: Turniej jest widoczny w sekcji (zakładce) “turnieje / specjalne” pod nazwą “weszlo.pl”

Hasło: weszlo

Wpisowe: 10$ + 1$ (tak, też mi się nie podoba kurs dolara)

Podział puli: zależny od zajętego miejsca. Wysokość nagród zależna od ilości osób.

Dodatkowe informacje: Jeśli nie macie tam konta, to podczas rejestracji dostaniecie 100% bonusu do wpłaconych pieniędzy (do 500 dolarów, jeśli ktoś lubi grać tak grubo ;) ). Jeśli będzie wymagane jakieś hasło czy kod promocyjny, podajcie republika.

UPDATE: Niestety przedłuża mi się podróż powrotna z weekendowego wyjazdu w góry i nie dam rady dotrzeć na turniej. :( Bardzo przepraszam, ale następnym razem już tak łatwo wam nie odpuszczę. ;)

Warka sponsorem Ekstraklasy. Chyba już jasne, jakie piwo będzie na stadionach…

Warka (czyli Grupa Żywiec) została sponsorem technicznym Ekstraklasy. Jeśli dobrze kojarzę, sponsorzy techniczni na przykład na Mistrzostwach Świata dostarczają sprzęt: piłki, stroje, te sprawy. Podejrzewam więc, że na nasze stadiony Warka dostarczy piwo, jak tylko podpisana niedawno ustawa wejdzie w życie (już weszła?). Cieszycie się? Ja nie mam zdania: i tak nie rozpoznaję smaków ;)

Mam za to dwa inne pytania: po pierwsze, co na to zarządzający marką piwa Królewskie, którzy na Legii mają w tej chwili konkurencję reklamową. Będą chcieli przedłużyć swoją umowę?

I drugie pytanie: czy kluby będą miały wolność wyboru dostawcy piwa na swoje stadiony? A jeśli nie (być może łamie to jakieś prawo o konkurencji), to czy ceny będą ustalane odgórnie?

Trzeciak nie chce kupić Gancarczyka. Ma drugiego Arru w zanadrzu?!

Trzeciak: “Nie kupimy Gancarczyka ani Dimitara. Nie mamy pieniędzy“. 

Ja: Jasne, że nie macie. zamroziłeś latem ponad 500 tysięcy euro rocznie na Tito i Arrubarrenę! 

Jezus Maria, wiem, że powtarzam to jak mantrę, ale biedny Mirek powinien wreszcie powiedzieć publicznie, że przeprasza za to, że przez kolejny rok będziemy się męczyć z Rybusem i Grzelakiem bez wzmocnień, bo postawił latem na złego konia. A raczej: bo strzelił na ślepo. 

Inna sprawa, że Jóźwiak we Wrocławiu w sobotę nie oglądał przecież bramkarza… Mam więc nadzieję, że to tylko zasłona dymna. Tak czy owak: każde słowa Trzeciaka doprowadzają mnie do furii. Ten człowiek ewidentnie potrzebuje sukcesu większego, niż Iwański - dopiero wtedy wróci na Legii na właściwe tory…

Legijny Red Bull - najlepszy pomysł od lat

Trochę grymasów się przelało po forach i w komentarzach do Pitbullkowego newsa o tym, że Legia będzie produkowała swój napój energetyczny i wodę. Zupełnie niesłusznych grymasów, bo to najlepszy pomysł w tym klubie od lat.

Jeśli tylko drinki będą miały znośny smak i Sanepid nie wykryje w nich jakiegoś szokującego stężenia metali ciężkich, to będą pite na imprezach i w domach całej Warszawy i okolic. Będzie to najłatwiejszy - bo najtańszy - sposób zamanifestowania swojego przywiązania do klubu i podkreślenia tego, że chce się go wspierać. Do pełni sukcesu potrzeba jednak dwóch rzeczy:

  • jasnej deklaracji, jaki procent zysku z napoju będzie przekazywany klubowi i na co będzie on przeznaczany (wolę płacić na Młode Wilki, niż na pensję Grzelaka)
  • regularnego publikowania danych o tym, jakie kwoty zarobił na tym klub. To zmotywuje kibiców do kolejnych zakupów

A więc - oby była to prawda i jesienią kibice mieli nową ulubioną popitkę. A gdyby jeszcze dało się związać to w jakikolwiek sposób z marką Królewskiego (Królewska woda? Królewska moc?), sukces byłby murowany.

Księga wstydu Howarda Webba wystawiona w centrum Warszawy!

Ha! Nie tylko internauci wyrażają oburzenie, ale i duże, poważne firmy. W weekend przy stacji metra Świętokrzyska w Warszawie (róg Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej) stanie pneumatyczny nośnik reklamowy - coś na kształt księgi - w której będzie można wpisywać swoje niezadowolenie - lub zadowolenie! - z decyzji Howarda Webba.

Organizatorem akcji jest firma Althermedia. To się nazywa kipiący patriotyzm.

Mój pomysł: a może by oprawić w skórę i wysłać to potem pocztą?

Kia - oficjalny sponsor dzieci. Zły dotyk reklamy

Mam dwie luźne, związane z reklamami, obserwacje po weekendowych meczach. Jedna teraz, druga - jak tylko zrobię zdjęcie pewnego billboardu na mieście.

A więc - Kia reklamuje się w telewizji jako Oficjalny sponsor dzieci wychodzących na murawę Euro 2008:

Nie jestem przewrażliwiony, ale liczba osób, które także zastanawiają się nad tym, czy nie ma to aby niechcianego podtekstu pedofilskiego każe mi się zastanowić, czy polski copywriter przemyślał swoje hasło.

(odpowiem już teraz: nie)

O ile bowiem Dziecięca Eskorta McDonalda trzyma się od tej granicy dość daleko (dam głowę, że ich dział reklamy starał się bardzo, by nie dopuścić nawet do kosmatych skojarzeń), to Kia najwyraźniej przeoczyła fakt, że to hasło “sponsor dzieci” ma konotację, niestety, ewidentną.

Aha, na dowód, że to błąd tłumaczy, a nie moja paranoja: włoska wersja tej reklamy wygląda tak:

Tu Kia jest sponsorem “Calcio d’inizio”. Calzio d’inizio to po angielsku kick-off. Czyli rozpoczęcie meczu. Na stronach internetowych Kia ma a ogóle tytuł Official ball carrier, czyli - mniej więcej - oficjalny “przewoźnik” piłki (zdjęcie).

Ale i tak nie jest najgorzej. Mogli być przecież oficjalnym… partnerem tych dzieci, prawda?


Polecamy



Wyszukaj w blogu

RSS


lipiec 2010
P W Ś C P S N
« czerwca    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031